Alimenty w pytaniach i odpowiedziach

Brak alimentacji po stronie zobowiązanej niestety nadal pozostaje żywym problemem w naszym społeczeństwie. Często dotyka ona boleśnie rodzinę, która nie wie, jak ten problem rozwiązać.

Z tego powodu w ramach prostych pytań i odpowiedzi postaram się przybliżyć niniejszy temat.

1. Czy mogę wystąpić o alimenty na małoletnie dziecko jedynie w sprawie rozwodowej?

Nie - z powództwem o alimenty albo ich podwyższeni można wystąpić w odrębnym postępowaniu. Jeśli jednak w trakcie trwania sprawy o alimenty zostanie przez małżonka złożony pozew o rozwód, to wówczas sprawa o alimenty ulega zawieszeniu.

2. Jaki sąd jest właściwy w sprawie o alimenty?

Zgodnie z art. 32 k.p.c. powództwo o roszczenie alimentacyjne można wytoczyć według miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, co oznacza, że w tym wypadku właściwym sądem będzie sąd rejonowy odpowiedni dla miejsca zamieszkania małoletniego albo według miejsca zamieszkania osoby pozwanej – wybór należy do powoda. Pozew składamy do sądu rejonowego (Wydział Rodzinny i Nieletnich).

3. Czy w polskim prawie mogę dochodzić alimentów, gdy moi rodzice nie są w związku małżeńskim?

Tak - alimentacja jest uzależniona od pochodzenia dziecka od rodziców, a nie od zawarcia związku małżeńskiego. Dzieci ze związku małżeńskiego oraz pozamałżeńskie mają w tym zakresie takie same prawa.

4. Kto jest stroną powodową w sprawie o alimenty?

Jeżeli mówimy bezpośrednio o sprawie o alimenty, a nie o dochodzeniu alimentów np. w sprawie rozwodowej, to powodem jest małoletni reprezentowany przez przedstawiciela ustawowego.

5. Czy dochodzenie alimentów sporo kosztuje?

Nie - strona, która dochodzi alimentów korzysta ze zwolnienia od kosztów sądowych. To zwolnienie obejmuje postępowanie przed sądem oraz potencjalną egzekucję prowadzoną przez komornika sądowego.

6. Co to znaczy, że koszty utrzymania małoletniego dziecka muszą być udokumentowane?

Oznacza to, że należy przedłożyć dowody, które wskazywałyby w jakiej wysokości ponoszone są koszty na utrzymanie dziecka. Będą to wszelkie paragony, potwierdzenia dokonania przelewów, potwierdzenia zapłaty za żywność, ubrania, środki czystości, leki, opiekę medyczną, wydatki związane ze szkoła, książkami i przyborami, korepetycjami, ale też wakacjami lub rozrywką. Do kosztów utrzymania małoletniego wliczamy również koszty utrzymania gospodarstwa domowego.

7. Czy mogę przestać płacić alimenty na dziecko po tym jak osiągnie pełnoletność?

Nie – co do zasady wyrok zasądzający alimenty będzie dalej obowiązywać po ukończeniu 18 lat przez dziecko. Osoba obowiązana powinna wystąpić wtedy do sądu o ustalenie, że obowiązek alimentacyjny ustał. Warto pamiętać, iż ustanie on jedynie w sytuacji, gdy dziecko będzie utrzymywać się samodzielnie i ukończyło już wymagane szczeble edukacji, z pomocą których uzyskało np. określony zawód.

Sankcja kredytu darmowego

Ostatnie lata obfitowały w spory sądowe między „Frankowiczami” a bankami, które zmieniły ogólne spojrzenie na umowy kredytowe zawierane przez konsumentów. Chociaż niektóre instytucje prawne funkcjonowały w systemie prawnym już wcześniej to jednak od niedawna Sądy coraz śmielej weryfikują postanowienia umowne, a ewentualne nieprawidłowości są dla stron brzemienne w skutki. Na szczególnie korzystne następstwa mogą liczyć konsumenci – bez względu na walutę, w której wzięli kredyt.

Konsument ma bowiem prawo do kompletnej i jednoznacznej informacji w sprawach mających istotne znaczenie dla zabezpieczenia jego interesu prawnego w warunkach globalizacji (masowości) obrotu prawnego i wielości ofert na rynku, które nie zawsze posługują się prawdziwymi i pełnymi informacjami, a niekiedy wprowadzają w błąd lub w sposób ukryty godzą w indywidualny i zbiorowy interes konsumentów. Stąd obligatoryjne postanowienia umowy o kredyt konsumencki (art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim, Dz.U. Nr 100, poz. 1081 ze zm.) powinny być w umowie uzgodnione wyraźnie, wyczerpująco i bezpośrednio, a nie przez odesłanie do informacji zawartych we wzorcach umownych, regulaminach lub inaczej nazwanych ogólnych warunkach stosowanych przy zawieraniu umów kredytowych (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2006 r., sygn. III SK 7/06, Legalis nr 84146).

Niektóre wady umów będą dawały możliwość skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego. Sankcja kredytu darmowego jest prawem konsumenta do zamiany kredytu na bezkosztowy w przypadkach, kiedy kredytodawca dopuścił się praktyk wymienionych w art. 45 pkt 1 ustawy o kredycie konsumenckim.

Zatem pierwszym warunkiem do skorzystania z powyższej sankcji będzie posiadanie kredytu konsumenckiego a contrario nie może być to kredyt zaciągnięty na cele związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, a także nie mogą być to kredyty hipoteczne. Zasadniczo wartość kredytu konsumenckiego nie może też przekroczyć 255 500 zł. A jakie wady pozwalają na uzyskanie kredytu bez dodatkowych kosztów? Najczęściej wskazuje się na:

  • brak pisemnej formy umowy kredytowej;
  • pominięcie w treści umowy o kredyt konsumencki elementów takich jak: wskazanie konsumenta i danych kredytodawcy i pośrednika kredytowego, rodzaju kredytu, czasu obowiązywania umowy, całkowitej kwoty kredytu, terminów i sposobu wypłaty kredytu, stopy oprocentowania (plus warunków jej zmiany), RRSO, całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta wraz z założeniami użytymi do obliczeń, zasady i terminów spłaty kredytu, w tym zasad i kolejności zaliczenia wpłat na poczet uregulowania długu;
  • pominięcie w treści umowy o kredyt konsumencki elementów takich jak: informacja o kosztach związanych z umową, roczna stopa oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, sposób zabezpieczenia kredytu, informacja o prawie kredytodawcy do otrzymania prowizji za spłatę kredytu przed terminem i o sposobie jej ustalania;
  • naruszenie zasad określających maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu.

Jak widać katalog ten jest szeroki, dlatego warto przeanalizować swoją umowę kredytową, czy nie mamy aby szansy na odzyskanie kosztów pobranych przez bank z naruszeniem zasad. Należy pamiętać, że konsument może skorzystać z sankcji kredytu darmowego najpóźniej po upływie roku od dnia wykonania umowy (np. spłacenia kredytu). Sama procedura nie jest zbyt skomplikowana – wystarczy złożenie kredytodawcy pisemnego oświadczenia. Następnie zwrot „darmowego” kredytu następuje w sposób określony w umowie lub (jeśli umowa nie precyzuje terminów i kwot) w formule opisanej ustawą.

Umowy kredytowe z reguły są długie i skomplikowane, a także niejednokrotnie zawierają terminologię trudną do zrozumienia dla konsumenta. Z tego względu warto rozważyć wizytę u profesjonalnego prawnika, który doradzi jakie dalsze działania będą dla nas najkorzystniejsze.

Ocena

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Prawo Unii Europejskiej stoi na przeszkodzie, by banki mogły żądać od konsumentów rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłacanego kapitału oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę. Banki nie mogą żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału względem konsumentów — brzmi wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 czerwca 2023 r.

W lutym 2023 r. rzecznik generalny TSUE Anthony Michael Collins wyszedł z prośbą orzeczenia przez Trybunał, że bank nie może dochodzić od frankowiczów kwot innych niż zwrot przekazanego mu kredytu frankowego i odsetek za opóźnienie od chwili wezwania zapłaty. TSUE przychylił się pozytywnie do tej sugestii i żądania banków ponad zwrot wzajemnych świadczeń, są obecnie niezgodne z unijnymi przepisami.

Czego jednak dokładnie dotyczyło orzeczenie Trybunału?

Przede wszystkim skuteczności unijnej dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków konsumenckich. Nie reguluje ona bezpośrednio skutków nieważności umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem po usunięciu nieuczciwych warunków, bowiem określenie takich skutków należy do państw członkowskich. Powinny być jednak zgodne z prawem UE i celami wskazanej dyrektywy.

Co to jednak znaczy, że przepisy krajowe w tym wypadku powinny być zgodne z prawem UE i celami dyrektywy? Zgodność należy rozpatrywać jako możliwość przywrócenia pod względem prawnym i faktycznym sytuacji konsumenta oraz niezagrażanie realizacji odstraszających banki skutków określonych w dyrektywie.

Zakaz żądania przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału nie dotyczy jednak konsumentów — zdaniem Trybunału możliwość dochodzenia takich roszczeń od banku nie podważa celów dyrektywy.

Trybunał stwierdza, że przyznanie bankom prawa do dochodzenia rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłacanego kapitału oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę przyczyniłoby się do uchylenia efektu odstraszającego dla przedsiębiorców, co skutkowałoby sytuacją, w której korzystniejsze byłoby dla konsumenta utrzymanie umowy zawierającej abuzywne postanowienia, niż skorzystanie z praw, które zostały ustanowione mocą dyrektywy. A do takiej sytuacji TSUE nie może doprowadzić.

Reasumując, wielkimi, bezpośrednimi wygranymi wyroku są frankowicze. Orzeczenie TSUE chroni ich interes nie pozwalając wzbogacić się bankom za korzystanie z kapitału im udzielonego. Pośrednimi wygranymi są natomiast wszyscy konsumenci, bowiem TSUE przychyla się do ochrony ich interesów względem o wiele silniejszych banków, jednocześnie chroniąc skuteczność prawa Unii Europejskiej. Przełomowy wyrok TSUE stanął w obronie zwykłego człowieka.

Ocena

Opinia rzecznika TSUE w sprawie frankowiczów

Rzecznik Generalny TSUE uznał, że Dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie, by bank żądał do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału przez frankowiczów. Bank oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych na podstawie unieważnionej umowy nie może domagać się dodatkowych świadczeń.

Dochodzenie przez bank od konsumenta roszczeń wykraczających poza zwrot kapitału i odsetek pozbawiłoby dyrektywę skuteczności i doprowadziło do rezultatu niezgodnego z przyświecającymi jej celami.

Rzecznik generalny TSUE w opinii do sprawy sprawa C-520/21 uznał, że Dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie, by konsument mógł domagać się dodatkowych świadczeń po unieważnieniu umowy. Jednakże sąd musi zbadać, czy w świetle polskich przepisów konsumenci mogą dochodzić tego typu roszczeń. Natomiast bank takiej możliwości już nie ma, bez względu na przepisy wewnętrzne państw członkowskich.

Opinia Rzecznika Generalnego nie jest wiążąca dla Trybunału, ale w praktyce często TSUE podziela stanowisko w niej przedstawione.

Ocena

Pierwsze w Polsce sądowe postanowienie w sporach o wskaźnik WIBOR

Sądu Okręgowego w Katowicach zabezpieczył roszczenia powoda na czas trwania procesu wydając postanowienie pozbawiające złotówkowy kredyt hipoteczny WIBOR-u.

Zgodnie z treścią postanowienia kredytobiorca będzie spłacał jedynie ratę kapitałową powiększoną o odsetki w wysokości niezmiennej marży. Oprocentowanie kredytu będzie wynosiło 2,19 proc. Rata kredytu będzie niższa niż w chwili zawarcia umowy kredytu. Dzięki temu zmniejszy się z blisko 6700 zł do około 1700 zł.

Sąd wydający postanowienie w pełni podzielił stanowisko powoda. Jak już wspomniano we wcześniejszym artykule (tu link do strony) wskaźnik WIBOR powinien zostać usunięty z umowy jako klauzula abuzywna, wtedy gdy bank nieprawidłowo poinformował konsumenta o ekonomicznych konsekwencjach zmiany wysokości oprocentowania oraz o faktycznej skali nieograniczonego ryzyka związanego ze zmienną stopą procentową,

Należy wziąć pod uwagę, że sposób ustalania oprocentowania umownego w oparciu o stopę referencyjną WIBOR jest wadliwy, ponieważ zakłada on fikcyjne transakcje między bankami, które na chwilę obecną nie mają miejsca. Prowadzi to do niezasadnego zawyżania kosztów kredytu przez bank.

Roszczenia kredytobiorców a indeks WIBOR

WIBOR to w uproszczeniu wysokość oprocentowania na rynku międzybankowym, na jaką banki umawiają się, aby udzielać sobie wzajemnie pożyczek. Wysokość WIBOR wraz ze stopami procentowymi ustalanymi przez Radę Polityki Pieniężnej, ma bezpośredni wpływ na oprocentowanie kredytów. Gdzie jednak tkwi haczyk?

W rzeczywistości wskaźnik ten nie jest oparty na faktycznych kosztach, które ponoszą banki w celu pozyskania środków, ponieważ obecnie banki nie pożyczają sobie wzajemnie środków. Źródłem kredytowanych środków są depozyty, a więc ponoszone przez banki koszty są tak naprawdę niższe, niż banki to deklarują swoim klientom. To sprawia, że powstała nadwyżka staje się dodatkowym, ukrytym kosztem kredytu, który otrzymuje od swojego klienta bank.

Wskaźnik WIBOR jest zawyżony, dlatego można rozważać, czy spełnia on wymogi unijnego rozporządzenia BMR mającego na celu zapewnienie rzetelności indeksów stosowanych w Unii Europejskiej. Zgodnie z treścią tegoż rozporządzenia wskaźnik powinien opierać się na realnych transakcjach, a nie na fikcyjnych deklaracjach. Z tego też powodu od roku 2023 planowane jest wprowadzenie nowego wskaźnika.

Powyższe rodzi jednak pytanie, co stanie się z dotychczasowymi kredytobiorcami pokrzywdzonymi przez nieadekwatny wskaźnik WIBOR. Okazuje się, że można rozliczyć powstałą nadpłatę oraz podważyć w sądzie sposobu ustalania wskaźnika WIBOR i uznania przez sąd jego wadliwości. Roszczenia klientów banków będą się kształtować różnie w zależności od treści podpisanej z bankiem umowy oraz od okoliczności jej zawarcia.

Tak na przykład kredytobiorca będzie mógł wnieść o uznanie postanowień umownych dot. wskaźnika WIBOR za klauzule abuzywne i usunięcie ich z umowy. W takiej sytuacji nadpłata powinna zostać rozliczona, a dalsze oprocentowanie winno bazować wyłącznie na marży.

Klient może wnieść również o unieważnienie całej umowy kredytu, natomiast należy pamiętać, iż w takim przypadku będzie należało zwrócić całej przekazanej przez bank, a niespłaconej dotąd kwoty.

Warto znać swoje prawa. Bank ma obowiązek udzielić kredytobiorcy informacji na temat tego, jakie ponosi ryzyko w związku ze zmiennym oprocentowaniem, a więc o tym, że w przypadku wzrostu stóp procentowych, raty kredytowe również wzrosną. Dochodząc swoich roszczeń kluczowe będzie wykazanie, że kredytobiorca nie został poinformowany o ryzyku, jakie niesie za sobą zmienne oprocentowanie.

Ocena

Mediacje, jako rozwiązanie na czas kryzysu.

Mediacje, jako rozwiązanie na czas kryzysu.

Sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się wirusa COVID-19 już wymusza na wielu przedsiębiorcach konieczność zmierzenia się z wieloma problemami (których rozmiaru nikt nie jest w stanie obecnie przewidzieć). Takim istotnym problemem jest chociażby konieczność ponoszenia kosztów prowadzenia działalności, czyli: płatność czynszu za lokal usługowy, który w istocie nie funkcjonuje i nie przynosi zysków, płatność rat leasingowych za samochody, które nie są wykorzystywane do pracy, czy konieczność wypłaty wynagrodzenia pracownikom, których praca nie jest pełnowartościowa, lub pracownikom, którzy w istocie stali się zbędni.

Przedsiębiorcy muszą liczyć się z tym, iż aby nie kierować kroków na drogę postępowania sądowego (która to jest z reguły bardzo czasochłonna i kosztowna) będą musieli wykazać się wzajemnym zrozumieniem i dobrą wolą. Dotyczy to obu stron każdego stosunku prawnego. Rozmowy nie zawsze będą proste, z uwagi chociażby na fakt, iż obie strony stosunku prawnego będą miały podobne problemu (z powodu epidemii) lecz różne interesy. Jednakże w mej ocenie zawsze warto  próbować poszukać porozumienia i dążyć do polubownego rozwiązania zaistniałego konfliktu. 

Czy udział mediatora pomoże dojść stronom do porozumienia?

Tego nie można nikomu zagwarantować. Niemniej jednak obecność osoby trzeciej, neutralnej, która nie reprezentuje interesu żadnej ze stron, która skoncentrowana jest na usuwaniu barier komunikacyjnych może zwiększyć  szanse na osiągnięcie konsensusu. Należy jednak pamiętać, iż Mediator to nie sędzia, czy arbiter, jego kompetencją nie jest więc rozstrzyganie sporów. Głównym zadaniem mediatora jako osoby bezstronnej jest pomoc w znalezieniu najbardziej optymalnej drogi do rozwiązania konfliktu.

(Więcej informacji na temat mediacji można uzyskać w zakładce MEDIACJE)

Ocena

Jakie problemy dotkną przedsiębiorców (pracodawców) w okresie stanu zagrożenia epidemiologicznego?

Na terenie RP wprowadzony został stan zagrożenia epidemiologicznego. Rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19 z pewnością będzie miało wpływ na funkcjonowanie każdego z nas, a w szczególności – na funkcjonowanie polskiej gospodarki, a co za tym idzie – na sytuację polskich przedsiębiorstw.

Przedsiębiorca, a sprawy pracownicze.

Aby zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy pracodawca ma możliwość zlecenia pracy zdalnej. System pracy „home office” polega na tym, iż pracownik ma możliwość świadczenia pracy na rzecz pracodawcy poza zakładem pracy, najczęściej w e własnym domu. Z uwagi na fakt, iż przepisy kodeksu pracy nie określają wprost, czym jest praca zdalna, to pracodawca winien określić procedury z tą pracą związane. Szczególnie istotne winno być wskazanie zasad dotyczących: raportowania czasu pracy, sposobu przekazywania efektów pracy swemu pracodawcy, czy też sposobu odbierania poleceń od przełożonego.

Warto wiedzieć!

Generalnie zlecenie pracy zdalnej wymaga porozumienia , tj. złożenia zgodnego oświadczenia woli przez pracodawcę i pracownika. Na mocy specustawy z dnia 7.03.2020 roku pracodawca nie jest już zobligowany do uzyskania od podwładnego zgody na zmianę formy świadczenia pracy na pracę zdalną. Pracodawca może więc zobowiązać pracownika do świadczenia pracy zdalnej w drodze jednostronnego oświadczenia woli, a niepodporządkowanie się temu oświadczeniu przez pracownika jest podstawą do nałożenia na niego kary dyscyplinarnej, a nawet rozwiązania stosunku pracy.

Możliwość jednostronnego zarządzenia pracy zdalnej z punktu widzenia przedsiębiorcy ocenić należy pozytywnie. Taki zabieg może zapobiec ewentualnemu zarażeniu chorobami zakaźnymi i minimalizuje ich rozprzestrzenianie. A – co szczególnie istotne dla pracodawcy – zakład może nadal pracować, wytwarzać przychód, co w konsekwencji ogranicza negatywne skutki przedsiębiorstwa z powodu epidemii. Zarządzenie pracy zdalnej jest również wyprzedzeniem ewentualnej decyzji służb sanitarnych o objęciu zakładu pracy kwarantanną w przypadku uzasadnionego podejrzenia wystąpienia zagrożenia rozprzestrzeniania się wśród pracowników choroby zakaźnej.

Trzeba jednak pamiętać, że pracodawca nie ma możliwości przymuszenia pracownika do skorzystania przez niego z urlopu wypoczynkowego (tym bardziej urlopu bezpłatnego), ani nie może wymusić na pracowniku skierowania go na dodatkowe badania celem wykluczenia ewentualnej choroby; pracodawca nie ma też kompetencji do tego, aby samodzielnie ustalić, czy dany pracownik może stanowić może źródło zakażenia – decyzję w tej materii może podjąć jedynie lekarz lub Inspekcja Sanitarna.

Prowadzenie działalności gospodarczej, a konieczność opłacania składek ZUS oraz podatków w okresie zagrożenia epidemiologicznego.

Ministerstwo Rozwoju jest na etapie sporządzania tzw. pakietu antykryzysowego. Zakłada on m.in. możliwość odroczenia terminu płatności należności publicznoprawnej, rozłożenia tychże płatności na raty, a nawet umorzenia składek na ZUS, czy innych powstałych zaległości. Umorzenie składek ZUS najprawdopodobniej będzie możliwe jedynie w tych szczególnie uzasadnionych sytuacjach. Organy podatkowe i rentowe zapewne będą zmuszone podejść do każdego wniosku indywidualnie, biorąc pod uwagę szereg okoliczności, które mogą mieć wpływ na potencjalne uwzględnienie wniosku.

Warto wiedzieć!

Informacja przekazana przez Ministerstwo Rozwoju jest na etapie planowania, a zatem w chwili obecnej na przedsiębiorcy ciąży obowiązek terminowego opłacania składek ZUS oraz płatności podatków.

Przedsiębiorca, a jego zobowiązania cywilnoprawne.Inne zobowiązania przedsiębiorców (umowy leasingu, kredytu, umowy najmu lokali użytkowych, itp.)

Przedsiębiorca związany z bankiem umową kredytu może rozważyć wniosek o zastosowanie karencji, czyli opóźnienie spłaty kapitałowej części kredytu. Dzięki temu przedsiębiorca będzie miał możliwość spłacania mniejszej raty, która obejmie np. wyłącznie odsetki lub ubezpieczenie kredytu. Spłata pozostałej części zobowiązania (kapitał) jest wówczas odraczana. Karencja jest udzielana zwykle na okres od 3 do 6 miesięcy.

Również w zakresie umów leasingu, najmu lub dzierżawy w pierwszej kolejności należy dokładnie przeanalizować zapisy umów, aneksów, cy też regulaminów, które to zawierają zapisy dotyczące odpowiedzialności za niewykonywanie lub nieterminowe wykonywanie zobowiązań. Warto również poszukać porozumienia z drugą stroną umowy w zakresie obniżenia lub odroczenia płatności rat.

Co do zasady, w przypadku, gdy przedsiębiorca nie wywiąże się z realizacji przyjętych w umowie zobowiązań istnieje ryzyko, że druga strona umowy będzie dochodzić będzie za niewykonanie umowy w wyznaczonym terminie, lub niewykonanie umowy w ogóle; i co do zasady takie roszczenie będzie zasadne. Jednakże strona umowy może próbować uwolnić się od odpowiedzialności, gdy wykaże, iż niewykonanie czy też nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności. W mojej ocenie przykładowo objęcie całego zakładu pracy kwarantanną nie może być uznane za okoliczność zależną od przedsiębiorcy. Ewentualne opóźnienia w wykonywaniu zobowiązań lub też ich ich niewykonanie przez przedsiębiorcę, które są następstwem tego faktu może stanowić okoliczność, za którą przedsiębiorca nie będzie ponosił odpowiedzialności. W konsekwencji – nie powinien być zobowiązany do zapłaty odszkodowania na rzecz swego kontrahenta. Należy jednak pamiętać, iż w takim przypadku niezbędna jest analiza każdego konkretnego przypadku.

Ocena

Wirus COVID-19 (koronawirus) – ważne informacje dla pracodawców i pracowników.

1.Mam dziecko w wieku szkolnym/przedszkolnym. Czy w ogóle przysługuje mi prawo do opieki na dziecko w czasie zamknięcia szkół i innych placówek oświatowych?

Zamykanie szkół oraz innych placówek oświatowych w celu przeciwdziałania epidemii wirusa COVID-19 daje rodzicom możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego – w wysokości 80 proc. wynagrodzenia w okresie 14 dni, pod warunkiem, że dziecko nie ma więcej niż 8 lat. Zasiłek przysługuje też na chore dzieci.
Zgodnie bowiem z art. 4 ustawy z 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły ubezpieczony rodzic ma prawo do 14 dodatkowych dni zasiłku opiekuńczego z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem na podstawie wspomnianego art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego.

2.Jestem pracownikiem/zleceniobiorcą/wykonawcą dzieła/prowadzę działalność gospodarczą? Czy ma prawo skorzystać z zasiłku opiekuńczego w wymiarze 14 dni?

Co do zasady jedynie pracownik ma uprawnienie do skorzystania z tego uprawnienia, albowiem podlega on obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym oraz chorobowemu. Rodzic ubiegający się o takie świadczenie, będący zleceniobiorcą, będzie miał również prawo do uzyskania wspomnianego zasiłku, pod warunkiem, iż przystąpił do ubezpieczenia chorobowego, albowiem w przypadku zleceniobiorcy ubezpieczenie to jest dobrowolne. Identyczna sytuacja ma miejsce w przypadku przedsiębiorców. W najgorszej sytuacji są osoby będące wykonawcami dzieła. Te osoby, zgodnie z przepisami prawa, nie mają nawet możliwości przystąpienia do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.

3.Czy podczas kwarantanny przedsiębiorca jest zwolniony z obowiązku opłacania składek zus, czy podatków?

Wbrew wypowiedziom medialnym kwarantanna nie jest okolicznością usprawiedliwiającą przedsiębiorcę, który nie dokonał zapłaty odpowiednich danin w terminie ustawowym albo gdy nie dokonał stosownych płatności w ogóle. Należy pamiętać, iż nie wykonanie przez przedsiębiorców ww obowiązków może pociągnąć za sobą szereg negatywnych konsekwencji.

4.Czy pracodawca ma prawo zobowiązać pracownika do wykonywania pracy zdalnej?

Zgodnie z treścią art. 100 § 1 KP, pracownik jest obowiązany stosować się do poleceń przełożonego, które dotyczą organizacji pracy, pod warunkiem, iż nie są sprzeczne z przepisami prawa lub z zawartą umową o pracę. Polecenie służbowe dotyczące wykonywania przez pracownika obowiązków służbowych w postaci pracy zdalnej (w związku z podejmowanymi przez pracodawcę działaniami mającymi na celu zminimalizowanie zagrożenia spowodowanego koronawirusem) jest zgodne z prawem. Brak zastosowania się do polecenia przełożonego i nie przestrzeganie przez pracownika zasad BHP może stanowić przyczynę nałożenia na pracownika kary porządkowej (upomnienia, nagany lub kary pieniężnej), a nawet rozwiązania umowy o pracę z zachowaniem i bez zachowania okresu wypowiedzenia. Zgodnie z art. 211 pkt 2 i 7 KP, przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. Pracownik ma więc obowiązek wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami BHP oraz zastosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń pracodawcy.

5.Czy pracownik ma prawo odmówić wyjazdu służbowego w rejon, w którym występuje koronowirus?

pracownik ma prawo odmówić wykonania polecenia wyjazdu służbowego w rejon występowania koronawirusa, pod warunkiem wystąpienia realnego ryzyka bezpośredniego zagrożenia swojego życia lub zdrowia oraz ryzyko rozprzestrzenienia choroby w kraju tzn. narażenie na niebezpieczeństwo innych osób. Stanowi o tym art. 210 § 1 KP. Zgodnie z jego treścią, w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego.

6.Czy pracodawca ma obowiązek kierowania pracownika na badania w związku z podejrzeniem występowania koronawirusa?

Pracodawca nie jest podmiotem, który ma uprawnienia do dokonywania samodzielnej oceny stanu zdrowia pracowników. Przepisy prawa nie przewidują kierowania pracownika na badania w związku ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na chorobę wirusową. Zgodnie z art. 229 KP pracownik podlega jedynie badaniom profilaktycznym, a więc: wstępnym, okresowym i kontrolnym. Badania kontrolne są wykonywane w przypadku, gdy niezdolność pracownika do pracy trwała dłużej niż 30 dni.

7. Koronawirus, jako siła wyższa i jego wpływ na transakcje handlowe.

W polskim systemie prawnym brak jest legalnej definicji pojęcia „siła wyższa”. Niemniej jednak, zgodnie przyjmuje się, iż siła wyższa stanowi zdarzenie o charakterze zewnętrznym, niemożliwe lub niemalże niemożliwe do przewidzenia oraz takie, którego skutkom nie można zapobiec. Istotne jest aby te trzy przesłanki wystąpiły łącznie. Nadto – przesłanki te winny pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym.
Zasadą w polskim prawie (wynikającą wprost z uregulowań Kodeksu cywilnego) jest, że za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego dłużnik ponosi odpowiedzialność. Jednakże wskazuje się, że wystąpienie siły wyższej może stanowić przesłankę, która wyłączy odpowiedzialność odszkodowawczą z tego tytułu. Co to oznacza w praktyce? Między innymi możemy uniknąć płacenia kar umownych czy naliczania odsetek za opóźnienie w sytuacji, w której czynnik o charakterze zewnętrznym będący siłą wyższą (tj. poza strefą ryzyka przedsiębiorcy) przyczynił się do niemożności wykonania zobowiązania przez przedsiębiorcę.

Ocena

Zastępcza kara pozbawienia wolności

Sąd wydaje wyrok skazujący, w którym wymierza karę ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne. Po uprawomocnieniu się wyroku kurator zawodowy wzywa skazanego, aby stawił się w celu ustalenia miejsca i czasu wykonywania owych prac.

Skazany pomimo wezwania nie stawia się (ewentualnie – pomimo stawiennictwa, skazany nie przystępuje do wykonywania prac). W konsekwencji kurator kieruje do sądu wniosek dotyczący zmiany orzeczonej kary ograniczenia wolności na zastępczą karę pozbawienia wolności.

Więcej “Zastępcza kara pozbawienia wolności”

Ocena